Sokół - Niech Nikt Nad Grobem Mi Nie Płacze
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Album: Poeci
Produkcja: WhiteHouse
Komentarze (6)
> sibro.
>
> WPISZ SE W WIKIPEDIE KIEDY ZMARŁ JEGO PRADZIADEK STANISLAW WYSPIAŃSKI ZMARŁY 28 listopada 1907 WIEC JAK MOGL NAPISAC MU TEKST? ZASTANOW SIE ZANIM NAPISZESZ. POZDRO
Nie dosc ze tepy to jeszcze jakis burak pastewny ze wsi gdyz zamiast sobie mowi se. Godne prawdziwego tepego wiesniaka. Pozdrow mame i golebie. PEACE
> [noparse]sibro.
>
> WPISZ SE W WIKIPEDIE KIEDY ZMARŁ JEGO PRADZIADEK STANISLAW WYSPIAŃSKI ZMARŁY 28 listopada 1907 WIEC JAK MOGL NAPISAC MU TEKST? ZASTANOW SIE ZANIM NAPISZESZ. POZDRO[/noparse]
Jesteś taki tępy że naprawdę nie zrozumiałeś tamtej ironii?
WPISZ SE W WIKIPEDIE KIEDY ZMARŁ JEGO PRADZIADEK STANISLAW WYSPIAŃSKI ZMARŁY 28 listopada 1907 WIEC JAK MOGL NAPISAC MU TEKST? ZASTANOW SIE ZANIM NAPISZESZ. POZDRO
Za nic wasze łzy sobaczę, I żal ten wasz zmyślony
Niech dzwon nad trumną mi nie kracze
Ni śpiewy wrzeszczą czyje, Niech deszcz na pogrzeb mój zapłacze
I wicher niech zawyje, Niech kto chce grudę ziemi ciśnie
Aż koniec mnie przywali, Nad kurchan słońce niechaj błyśnie
I zeschłą glinę pali, a kiedyś może kiedyś jeszcze
Gdy mi się sprzykrzy leżeć, rozburzę dom ten gdzie się mieszczę
I w słońce pocznę bierzeć, gdy mnie ujrzycie takim lotem
Że postać mam już jasną, to zawołajcie mnie z powrotem
Tą mową moją własną, bym ją posłyszał tam do góry
Gdy gwiazdą będę mijał, podejmę może po raz wtóry
Ten trud co mnie zabijał.
Za nic wasze łzy sobaczę, I żal ten wasz zmyślony
Niech dzwon nad trumną mi nie kracze
Ni śpiewy wrzeszczą czyje, Niech deszcz na pogrzeb mój zapłacze
I wicher niech zawyje, Niech kto chce grudę ziemi ciśnie
Aż koniec mnie przywali, Nad kurchan słońce niechaj błyśnie
I zeschłą glinę pali, a kiedyś może kiedyś jeszcze
Gdy mi się sprzykrzy leżeć, rozburzę dom ten gdzie się mieszczę
I w słońce pocznę bierzeć, gdy mnie ujrzycie takim lotem
Że postać mam już jasną, to zawołajcie mnie z powrotem
Tą mową moją własną, bym ją posłyszał tam do góry
Gdy gwiazdą będę mijał, podejmę może po raz wtóry
Ten trud co mnie zabijał.